Jakub Kasprzycki: Bliźniak na śniegu...

piątek, 20 lutego 2009

Bliźniak na śniegu...

W czwartek 18 lutego udało mi się wybrać z Robbe Gemini na kolejny lot. Tym razem wybrałem się na mocno ośnieżoną łąkę. Znowu wiał mocny wiatr więc dużo ryzykowałem.
Niestety nie mam filmu z lotu z przyczyn technicznych, ale już po tym locie mogę o wiele więcej powiedzieć o właściwościach lotnych "bliźniaka". Otóż wcale nie jest tak różowo. Założyłem śmigło GWS 8x4.3. Samolot jakby lepiej/szybciej wzniósł się, ale być może łatwiej mu było ze śnieżnej pierzyny niż z mokrej łąki. Stery reagują dość gwałtownie, zwłaszcza lotki, i bliźniak łatwo wpada w przechyły. W dodatku na akumulatorze 2S (2-celowym) nie ma dość mocy żeby wyjść "w ostatniej chwili" z opresji oraz zmierzyć się z wiatrem. Ładnie za to szybuje tuż nad gruntem, i to powoli, i z wielkim majestatem. To mi się podoba. Będę próbował dalej, również z akumulatorem 3S (3-celowym).
Oczywiście na sam koniec podczas niskiego podejścia podmuch wiatru zmusił bliźniaka do łagodnego aczkolwiek fatalnego w skutkach kontaktu ze śniegiem. Na nieszczęście ze śniegiem puchowym, który łatwo unieruchomił model i pozwolił na oderwanie klejonego po poprzedniej awarii nosa z łożem silnika.
Ponieważ już poprzednio wątpiłem w sztywność tej naprawy, tym razem postanowiłem użyć gęstszego kleju oraz wprowadziłem dwa wzmocnienia konstrukcji wykonane z wykałaczek (lekkie i sztywne - mam nadzieję).
Postaram się, aby kolejny lot został zarejestrowany :)
Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...