Wiecie, że często zaopatruję się w sklepach chińskich? Pewnie że wiecie, jeśli śledzicie mojego bloga. Żeby kupować w Chinach należy znać język angielski, mieć możliwość płacenia przez PayPal lub kartą płatniczą, dogadywać się ewentualnie z chińskim supportem lub skorzystać z lokalnego pośrednika jakim np. jest Plebis.eu. Ostatnio skorzystałem z tej możliwości. Oczywiście musimy liczyć się z ewentualnym naliczeniem opłat (VAT i cło) przez Urząd Celny (również w imieniu Urzędu Skarbowego) ale to jest niezależne od sposobu zakupu, i wynika z przepisów. Same zakupy wykonujemy w języku polskim, płacimy wygodnym przelewem z konta bankowego lub dowolną inną formą płatności jeśli wolimy, i czekamy na paczkę.
czwartek, 15 października 2015
poniedziałek, 12 października 2015
Nowa wciągająca zabawa - geocaching
Myślałem o tym od dawna ale jakoś nigdy nie było "okazji". O czym? O nowej przygodzie "ukryj i znajdź" czyli Geocaching (definicja Wiki, zaproszenie i definicja ze strony założycieli).
W skrócie chodzi o odnajdowanie ukrytych przez innych uczestników zabawy pewnych "skrytek". Podane są współrzędne GPS oraz ewentualna podpowiedź. Należy dotrzeć w okolice punktu GPS i wytężyć zmysły aby dotrzeć do skrytki. Potem w zależności od wielkości i zasobności skrytki dokonuje się pewnych czynności... ale to wszystko przeczytacie na stronach oficjalnych.
Ja dodam, że jest adrenalina, emocje i fajna zabawa. Doskonała forma dodatkowych zajęć np. podczas wycieczek, zwłaszcza w towarzystwie. Oczywiście musimy pamiętać o zachowaniu tajemniczości..
Dla mnie inspiracją do rozpoczęcia był wyjazd urlopowy oraz informacja o Międzynarodowym dniu http://www.earthcache.org/
Zapraszam do dołączenia do zabawy http://geo.co/s/PEKO
W skrócie chodzi o odnajdowanie ukrytych przez innych uczestników zabawy pewnych "skrytek". Podane są współrzędne GPS oraz ewentualna podpowiedź. Należy dotrzeć w okolice punktu GPS i wytężyć zmysły aby dotrzeć do skrytki. Potem w zależności od wielkości i zasobności skrytki dokonuje się pewnych czynności... ale to wszystko przeczytacie na stronach oficjalnych.
Ja dodam, że jest adrenalina, emocje i fajna zabawa. Doskonała forma dodatkowych zajęć np. podczas wycieczek, zwłaszcza w towarzystwie. Oczywiście musimy pamiętać o zachowaniu tajemniczości..
Dla mnie inspiracją do rozpoczęcia był wyjazd urlopowy oraz informacja o Międzynarodowym dniu http://www.earthcache.org/
Zapraszam do dołączenia do zabawy http://geo.co/s/PEKO
czwartek, 24 września 2015
Mały bzyczek - FQ777-124 - mini/micro quadrocopter
Uwielbiam wszelkie latadła - to pewnie wiecie. Od 3 miesięcy więc posiadam w zasadzie całą armię małych zabawkowych mini/micro quadrocopterów o nazwie FQ777-124.
Mały jak to popularnie wszyscy błędnie nazywają "dronik" posiada 6-osiowy żyroskop (też błędnie według mnie nazwana technologia) i magnetometr. Jest dość stabilny w zawisie, posiada tryb headless (latania dla początkujących niezależnie od ustawienia kierunku przodu), automatycznego powrotu i "flipów" czyli automatycznych obrotów o 360 stopni.
Dodatkowo całość mieści się w praktycznym etui transportowym które zarazem jest kontrolerem i zgodnie z nazwą jest kieszonkowy.
Za cenę około 50-60 PLN mamy całkiem fajną zabawę w domu lub podczas bezwietrznej pogody na dworze.
Dostępne są np. w chińskim sklepie http://www.banggood.com/FQ777-124-Pocket-Drone-4CH-6Axis-Gyro-Quadcopter-With-Switchable-Controller-RTF-p-977881.html.
Mały jak to popularnie wszyscy błędnie nazywają "dronik" posiada 6-osiowy żyroskop (też błędnie według mnie nazwana technologia) i magnetometr. Jest dość stabilny w zawisie, posiada tryb headless (latania dla początkujących niezależnie od ustawienia kierunku przodu), automatycznego powrotu i "flipów" czyli automatycznych obrotów o 360 stopni.
Dodatkowo całość mieści się w praktycznym etui transportowym które zarazem jest kontrolerem i zgodnie z nazwą jest kieszonkowy.
Za cenę około 50-60 PLN mamy całkiem fajną zabawę w domu lub podczas bezwietrznej pogody na dworze.
Dostępne są np. w chińskim sklepie http://www.banggood.com/FQ777-124-Pocket-Drone-4CH-6Axis-Gyro-Quadcopter-With-Switchable-Controller-RTF-p-977881.html.
Półroczne podsumowanie mądrej opaski Sony SWR30
Minęło kolejne pół roku od czasu zmiany "mądrej" opaski którą noszę na nadgarstku. Ogólnie to już 1,5 roku noszenia tego typu gadżetów. I muszę powiedzieć, że jest to noszenie 24/7.
Ostatnia koncepcja, czyli opaska z wyświetlaczem e-ink oraz wbudowanym zestawem głośnomówiącym po tym okresie półrocznym wykazała, że jest to dla mnie idealny zestaw funkcjonalności. Oczywiście w międzyczasie opaska uległa awarii (prawdopodobnie podczas upgrade firmware), i pomimo początkowych obaw o możliwość gwarancyjnej naprawy w w-support.pl udało się. Opaska została wymieniona na nową. Działa bez zarzutu.
Nie bez powodu wykonywane są też aktualizacje oprogramowania i wewnętrznego i tego kontrolującego w telefonie. Od czasu premiery funkcjonalność samej opaski wzrosła kilkukrotnie. Można dość mocno skonfigurować sposób wyświetlania informacji, czy też ekranów w trybie standby - mogą to być np. zdjęcia, czy dowolny napis/grafika. Dodano tryb oszczędzania energii, minutnik, możliwość pewnej interakcji z powiadomieniami, np. szablonowa odpowiedź na sms-a itp.
Oczywiście wszystkie funkcje poznacie w manualu czy stronie producenta. Ja tradycyjnie przekazuję swoje pewnie subiektywne odczucia.
Wiemy już, że istnieje kolejna odsłona opasek Sony, wyposażona w pulsometr ale to raczej upgrade do SWR10, a pewnie niedługo zobaczymy też tę funkcję w upgrade SWR TALK 30.
Podsumowywując - nadal polecam te opaski :)
Ostatnia koncepcja, czyli opaska z wyświetlaczem e-ink oraz wbudowanym zestawem głośnomówiącym po tym okresie półrocznym wykazała, że jest to dla mnie idealny zestaw funkcjonalności. Oczywiście w międzyczasie opaska uległa awarii (prawdopodobnie podczas upgrade firmware), i pomimo początkowych obaw o możliwość gwarancyjnej naprawy w w-support.pl udało się. Opaska została wymieniona na nową. Działa bez zarzutu.
Nie bez powodu wykonywane są też aktualizacje oprogramowania i wewnętrznego i tego kontrolującego w telefonie. Od czasu premiery funkcjonalność samej opaski wzrosła kilkukrotnie. Można dość mocno skonfigurować sposób wyświetlania informacji, czy też ekranów w trybie standby - mogą to być np. zdjęcia, czy dowolny napis/grafika. Dodano tryb oszczędzania energii, minutnik, możliwość pewnej interakcji z powiadomieniami, np. szablonowa odpowiedź na sms-a itp.
Oczywiście wszystkie funkcje poznacie w manualu czy stronie producenta. Ja tradycyjnie przekazuję swoje pewnie subiektywne odczucia.
Wiemy już, że istnieje kolejna odsłona opasek Sony, wyposażona w pulsometr ale to raczej upgrade do SWR10, a pewnie niedługo zobaczymy też tę funkcję w upgrade SWR TALK 30.
Podsumowywując - nadal polecam te opaski :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



