Jakub Kasprzycki: e-book - czy już nadeszła moja pora?

środa, 24 listopada 2010

e-book - czy już nadeszła moja pora?

Zaczęło się od wprowadzenia do powszechnego użytku "papieru elektronicznego" (e-papieru). Pozwolił on na konstruowanie urządzeń imitujących książki. Tzw. czytniki e-booków czyli e-book readery czy e-readery to urządzenia o różnej wielkości ekranu, z ekranem dotykowym lub bez, z opcjonalnym Wi-Fi czy modemem 3G i zasadniczo slotem na kartę pamięci na której możemy przechowywać swoją bibliotekę. Pozwalają na czytanie e-booków, czyli publikacji elektronicznych.

Niestety istnieją dwie wady e-booków.. a może nawet trzy, pomijając oczywiście wady typowo techniczne wykonania konkretnych modeli (słaby kontrast, długi czas odświeżania stron itd.):

  1. Pierwsza wada to różnorodność formatów w których e-booki są dostępne (.pdf, .epub. .mobi .prc itd.). O ile część z tych formatów można konwertować na inne dość łatwo to nie zawsze wyobrażam sobie, że jest to komfortowe. Ideałem jest aby kupić książkę (nawet bezpośrednio z czytnika), ściągnąć i czytać.
  2. Druga wada, która troszkę łączy się z pierwszą to zabezpieczenie e-booków. Nie wchodząc w szczegóły techniczne to część księgarni wykorzystuje DRM, część inne zabezpieczenia. Niestety ponieważ większość czytników na rynku jest w jakiś sposób związana z księgarniami, które je promują/wydają to te czytniki obsługują tę jedną np. metodę zabezpieczenia, a nie inną. Tutaj najczęściej pojawia się spór użytkowników Amazon Kindle z innymi użytkownikami, np. eClicto, Oyo itp. ponieważ na czytniku Kindle (bardzo fajnym sprzętowo i dość tanim i wybajerowanym) nie da się wprost otworzyć książek zabezpieczonych Adobe DRM (ADE) . No i dochodzimy do sedna sprawy czy możemy/chcemy zdejmować to zebezpieczenie. Podobno według polskiego prawa na własny użytek można to zrobić... duuużo informacji na stronie http://www.eksiazki.org/2010/06/22/systemy-drm-przeglad/
  3. Trzecia wada... chyba nie wszystkie książki znajdują się we wszystkich księgarniach... A dodatkowo robi się mętlik jeśli chcemy kupować książki polskie (i/lub w polskim tłumaczeniu) oraz obcojęzyczne. Trzeba się nagimnastykować..., a może mieć dwa czytniki?
Uff.., niestety cały ten mętlik trochę mnie zniechęca, ale i tak jestem bardzo za... to tylko kwestia czasu kiedy taki czytnik stanie się moją własnością


Na koniec kilka linków:

cdn...
Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...