Tak się złożyło, że cała szkoła podstawowa i część liceum muzycznie upłynęła pod znakiem nauki gry na instrumencie muzycznym dętym (drewnianym) - flecie prostym.Tak, tak, chodziłem nawet na "zespół fletowy".. ;)
To zamiłowanie do gry na flecie pozostało we mnie do dzisiaj, i z różną częstotliwością dawało znak o sobie od tamtej pory. Oczywiście mam jeszcze swój ulubiony flet i chętnie na nim gram, ale już nie tak chętnie chce go słuchać moja rodzina. Zacząłem więc szukać czegoś co dla np. klawiszowców istniało od bardzo dawna czyli syntezator lub klawiatura MIDI. Instrumenty te pozwalały grać elektronicznie, a więc np. z założonymi słuchawkami aby dźwięk wydobywał się tylko przez nie. Ale albo słabo szukałem albo urządzenia nie były popularne i w moim zakresie cenowym jakoś ich nie znalazłem.
