Pierwszego pada z zestawu mojej Playstation4 po 2 dniach wymieniłem w sklepie na nowego.
Dlaczego? Jeśli jeszcze nie wiecie to większość (wszystkie?!) padów cierpi na przypadłość zacinania się przycisków R1 i L1.
Nowy (wymieniony) pad znów zapadł na tę tajemniczą chorobę kilkanaście dni później. W końcu konsola jest do grania, więc pad był intensywnie używany. Przed odszukaniem paragonu aby po raz kolejny reklamować produkt postanowiłem spojrzeć do sieci czy ktoś jeszcze zauważył takie zjawisko. Niestety jest ono masowe. Na szczęście jest prosta metoda aby uleczyć kontroler. Wykonałem naprawę i zrobiłem zdjęcia.
piątek, 4 kwietnia 2014
poniedziałek, 31 marca 2014
Samsung Galaxy Gear -
W moich rękach (a właściwie na jednej ręce) przez 4 dni gościł sprzęt o nazwie Samsung Galaxy Gear. Piszę o nim tylko z powodów notatkowych bo uważam, że aż tak osobisty sprzęt musi być dobierany osobiście i w zasadzie żadne opisy, reklamy itp. nie oddadzą ich prawdziwej wartości.
Ale co to właściwie jest? To niby zegarek (bo pokazuje czas i nosi się go na nadgarstku), ale właściwie bransoleta z aparatem fotograficznym, wyświetlaczem i ekranem dotykowym (ach i akcelerometrem). Co więcej w środku jest "normalny" android.
Co potrafi? Niby wiele (poczytajcie na stronie producenta), a tak naprawdę w ciągu tych kilku dni posłużył mi do zrobienia kilku fotek (bardzo niewygodnie się je kadruje), odrzucenia kilku rozmów i odebraniu, ale nie żeby przez niego rozmawiać bo chyba tylko w cichym pomieszczeniu coś z tego by wyszło.
Ach i odczytałem jednego sms-a, i wysłałem jedną wiadomość "szablonową" przy odrzuceniu rozmowy. Nie udało mi się skonfigurować powiadamiania o przychodzącej poczcie (używam Knox-a) :(
I to tyle. Jeśli dostałbym go w prezencie (ale nie od rodziny, raczej pracodawcy) to zakładałbym go do pracy. Sam go nie kupię. Wolałbym kupić sobie zwykłą wodoszczelną bransoletkę "fit" jakich ostatnio wiele.
Ale co to właściwie jest? To niby zegarek (bo pokazuje czas i nosi się go na nadgarstku), ale właściwie bransoleta z aparatem fotograficznym, wyświetlaczem i ekranem dotykowym (ach i akcelerometrem). Co więcej w środku jest "normalny" android.
Ach i odczytałem jednego sms-a, i wysłałem jedną wiadomość "szablonową" przy odrzuceniu rozmowy. Nie udało mi się skonfigurować powiadamiania o przychodzącej poczcie (używam Knox-a) :(
I to tyle. Jeśli dostałbym go w prezencie (ale nie od rodziny, raczej pracodawcy) to zakładałbym go do pracy. Sam go nie kupię. Wolałbym kupić sobie zwykłą wodoszczelną bransoletkę "fit" jakich ostatnio wiele.
sobota, 29 marca 2014
Trudne początki latania w pełnym FPV
Skoro sprzęt do FPV zmontowany przyszła pora na jego wypróbowanie. Miałem początkowo dwie obawy:
- obawa przed zawrotami głowy mając przed oczami tylko i wyłącznie widok z szalejącego samolotu :)
- obawa przed zgubieniem się w przestrzeni, co nawet po zdjęciu gogli z oczu niekoniecznie naprawi tę sytuację
Do tego doszły niekorzystne okoliczności. Moi znajomi, a tym bardziej rodzina zna moją niecierpliwość jeśli chodzi o hobby. Skoro zapowiadano na sobotę piękną pogodę, to na ten dzień zaplanowałem loty i prawie nic nie było mnie w stanie od tego zamiaru odwieść.
wtorek, 25 marca 2014
FPV - upgrade v2.0 - Skyzone FPV Goggles
Jeśli czytacie regularnie mojego bloga to wiecie już, że od ubiegłego roku rozpocząłem przygodę z FPV. Moja platforma buduje się etapami.
Dziś zajawka kolejnego usprawnienia (upgrade-u) nazwanego przeze mnie v2.0. Dlaczego aż wersja 2?
Otóż stałem się posiadaczem gogli video, które całkowicie pozwalają zanurzyć się w świat "latania bez latania". Nie są to zwykłe gogle.
Dziś zajawka kolejnego usprawnienia (upgrade-u) nazwanego przeze mnie v2.0. Dlaczego aż wersja 2?
Otóż stałem się posiadaczem gogli video, które całkowicie pozwalają zanurzyć się w świat "latania bez latania". Nie są to zwykłe gogle.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




