W życiu bym sobie nie uwierzył, że będę komentował i odnosił się do własnego postu na blogu sprzed 6 lat! Ale tak właśnie jest. Chodzi dokładnie o post "Android i wybieranie głosowe - ciężka przeprawa z Bluetooth".
Czy coś przez te 6 lat, i zmianie Androida z 2.2 na 6.1 się zmieniło? Otóż TAK i NIE :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą google. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą google. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 listopada 2016
środa, 25 kwietnia 2012
Google drive - pierwsze wrażenia
Wszędzie już głośno! Google drive wystartował..., ano wystartował..., i co?
I w zasadzie nic. Od wczoraj wieczora moje dokumenty googlowe stały się dyskiem googlowym. Jeśli korzysta się tylko przez WWW to w zasadzie jak na razie nie widzę różnicy (oprócz tego, że miejsce na dokumenty jest teraz odseparowane i ma pojemność 5GB).
Ale podobno siła tkwi w tym, że można sobie ten cały dysk online-owo synchronizować z naszym komputerem. Niby fajne i w zasadzie na początku używania Dropboxa z tego korzystałem, ale już przestałem. Nie potrzebuję tej funkcjonalności. Odpowiada mi funkcjonalność jaką daje aplikacja na Androida, ale tak samo przecież działa wspomniany już Dropbox.
A dodatkowo aplikacja na peceta radośnie oświadcza, że pomimo wyboru tylko wskazanych katalogów do synchronizacji to dokumenty bez katalogów czyli niejako będące w głównym drzewie i tak zostaną zsynchronizowane. Nie dało się zrobić jeszcze jednego check-boxa?
Moi znajomi z niecierpliwością przebierali dzisiaj nogami, że im Google jeszcze nie dało tego przywileju, ale ja mógłbym się z kimś zamienić, i spokojnie poczekać..
I w zasadzie nic. Od wczoraj wieczora moje dokumenty googlowe stały się dyskiem googlowym. Jeśli korzysta się tylko przez WWW to w zasadzie jak na razie nie widzę różnicy (oprócz tego, że miejsce na dokumenty jest teraz odseparowane i ma pojemność 5GB).
Ale podobno siła tkwi w tym, że można sobie ten cały dysk online-owo synchronizować z naszym komputerem. Niby fajne i w zasadzie na początku używania Dropboxa z tego korzystałem, ale już przestałem. Nie potrzebuję tej funkcjonalności. Odpowiada mi funkcjonalność jaką daje aplikacja na Androida, ale tak samo przecież działa wspomniany już Dropbox.
A dodatkowo aplikacja na peceta radośnie oświadcza, że pomimo wyboru tylko wskazanych katalogów do synchronizacji to dokumenty bez katalogów czyli niejako będące w głównym drzewie i tak zostaną zsynchronizowane. Nie dało się zrobić jeszcze jednego check-boxa?
Moi znajomi z niecierpliwością przebierali dzisiaj nogami, że im Google jeszcze nie dało tego przywileju, ale ja mógłbym się z kimś zamienić, i spokojnie poczekać..
środa, 29 grudnia 2010
Android i wybieranie głosowe - ciężka przeprawa z Bluetooth
Od zawsze używałem słuchawki BT (bluetooth) w codziennym życiu. Zarówno podczas pracy przy biurku, jak i w drodze pieszej i podczas jazdy samochodem. Zwykle funkcjonalność zawierała się w 1, 2 lub 3 funkcjach (odbieraniu połączeń, wybieraniu ponownie numeru - redial, oraz uruchomieniu wybierania głosowego). Prawie każda słuchawka BT posiada te funkcjonalności. Niektóre rozbudowane są o dodatkowe funkcje jak wyświetlacz z caller id, itd. Ale wróćmy do tematu.. Dzisiaj już chyba każdy telefon posiada BT, i umożliwia korzystanie ze słuchawki BT. Niestety Android jakoś opornie podszedł do tematu BT...
piątek, 21 maja 2010
PAC-MAN ma 30 lat! Ale jazda...
Google (polska wersja info) przypomniało mi o starym dobrym PAC-MAN-ie, czyli pożeraczu kropek z duszkami i wisienkami. Właśnie dzisiaj minęło 30 lat od czasu jego powstania. Odkąd pamiętam grałem w tę grę, a że akurat miałem wtedy 6 lat, to już dawałem radę :)
Dzisiaj też dałem radę i na głównej stronie GOOGL-i zagrałem - wynik: w pierwszym podejściu ponad 10000 punktów. Spróbujcie szybko bo gra dostępna tylko przez 48h!
Dzisiaj też dałem radę i na głównej stronie GOOGL-i zagrałem - wynik: w pierwszym podejściu ponad 10000 punktów. Spróbujcie szybko bo gra dostępna tylko przez 48h!
sobota, 3 kwietnia 2010
Wiosna - pora zmian na blogu
Wiosenne porządki oraz artykuł Googli o nowej funkcjonalności modyfikacji tematów Bloggera podziałały na mnie. Zaczynam pracować nad zmianą wyglądu bloga (najwyżej 7 dni). Proszę o wyrozumiałość jeśli w trakcie zmian coś będzie mniej czytelne. Dziękuję.
wtorek, 23 marca 2010
Google Buzz - Więcej niż opis na czacie - wszystko w jednym
Google Buzz według słów autorów to: "Więcej niż opis na czacie". Pojawił się już jakiś czas temu, raczej po cichu, najpierw jako zapytanie w Gmailu. Większość moich znajomych pytało mnie, a co to jest?
No właśnie.. co to? Fajnie opisał to Paweł Wimmer w "Poradniku Internauty" - A jednak Buzz.
Ja się jeszcze do końca nie przekonałem, ale spróbuję pokazać swoje buzzy w takim oto widgecie... mam nadzieję, że się pokaże (w podglądzie edytora go nie ma!?)
No właśnie.. co to? Fajnie opisał to Paweł Wimmer w "Poradniku Internauty" - A jednak Buzz.
Ja się jeszcze do końca nie przekonałem, ale spróbuję pokazać swoje buzzy w takim oto widgecie... mam nadzieję, że się pokaże (w podglądzie edytora go nie ma!?)
czwartek, 14 maja 2009
Znajdź mnie - Google Latitude
Google uruchomiła niedawno usługę lokalizowania swoich znajomych o nazwie Latitude. Bardzo fajna sprawa, i moi bliscy mogą dokładnie wiedzieć gdzie konkretnie przebywam. Wiem, że niektórzy cenią sobie prywatność nade wszystko, ale w moim przypadku zgadzam się na to.
Idąc dalej Google dała możliwość prezentacji swojego położenia nie tylko w Latitude ale również jako gadżet do bloga lub strony www (Google Public Location Badge) oraz jako status komunikatora Google Talk Location Status. Zobaczcie sami jak to działa. Po prawej stronie bloga powinniście znaleźć małą mapkę z moim położeniem z dokładnością do miasta (wybrani przeze mnie użytkownicy Latitude mogą zobaczyć położenie z dokładnością do ulicy). Komentarze mile widziane.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



